Prowadząc firmę samodzielnie masz jedno, nieodnawialnych zasoby: swój czas. Kiedy przychodzi szczyt, decyzja o tym ile przyjąć zleceń jest kluczowa dla jakości pracy i własnego dobrostanu.
Freelancer nie ma komu oddelegować nadmiaru pracy. Nie może zadzwonić do listy rezerwowej. Kiedy jest za dużo zleceń, odpowiada za to sam — albo pracuje po 14 godzin, albo odmawia klientom, albo obniża jakość. Żadna z tych opcji nie jest dobra.
Konsultacje dla freelancerów skupiają się na trzech kwestiach: jak precyzyjnie ustalić własną przepustowość, jak zautomatyzować administrację żeby pracować tylko na zleceniach, i jak zbudować sieć kontaktów do których można skierować nadmiar klientów zamiast ich tracić.
W momencie przyjmowania wszystko wydaje się do zrobienia. Dopiero w połowie sezonu okazuje się, że terminy zaczynają się nakładać i nie ma czasu na spokojną pracę. Klienci czekają dłużej niż obiecano.
Odpowiadanie na zapytania, wystawianie faktur, przypomnienia, potwierdzenia — przy kilku klientach tygodniowo to kilka godzin czystej administracji. Czas, który mógłby być przeznaczony na usługi lub odpoczynek.
Zlecenia są w głowie, w mailach, w notatniku i na karteczkach. W szczycie sezonu trudno powiedzieć co jest w toku, co czeka i co jest spóźnione. Prowizoryczne systemy przestają działać przy wzroście skali.
Gdy brak czasu, freelancer odmawia klientom bez możliwości przekierowania ich do kogoś sprawdzonego. Klient szuka usługi gdzie indziej i nie wraca. Budowanie sieci kontaktów z innymi specjalistami to element, który rzadko jest planowany z wyprzedzeniem.
Freelancer często nie ma dokładnej wiedzy ile godzin tygodniowo może przeznaczyć na zlecenia — bo do rachunku trzeba dodać administrację, dojazdy, czas na odpoczynek i nieprzewidziane zdarzenia. Mapujemy razem tygodniowy budżet czasu i ustalamy realny limit zleceń.
To prosta kalkulacja, ale większość freelancerów jej nie robi. Zamiast tego przyjmują zlecenia "na czucie", a potem szukają czasu, którego nie ma.
Przegląd narzędzi, które eliminują ręczną pracę administracyjną: automatyczne faktury, szablony wiadomości, kalendarze do samodzielnej rezerwacji przez klientów, automatyczne przypomnienia przed terminem realizacji. Każde z tych narzędzi jest dostępne za darmo lub za kilkanaście złotych miesięcznie.
Cel: żeby praca poza realizacją usług zajmowała nie więcej niż godzinę dziennie.
Jedną z mniej oczywistych korzyści budowania sieci kontaktów jest możliwość przekierowania klientów w szczycie sezonu. Jeśli znasz innych sprawdzonych specjalistów w swojej branży, możesz polecić klienta dalej — i zwykle ten klient wraca do Ciebie, gdy masz wolne moce.
Omawiamy jak budować i utrzymywać taką sieć w sposób naturalny, bez formalnych struktur i zobowiązań. To praktyczna odpowiedź na problem przeciążenia w szczycie sezonu.
Konsultacje dla freelancerów są krótsze i bardziej skoncentrowane. Napisz do nas i omówmy co jest najważniejsze w Twojej sytuacji.
Napisz do nas